sobota, 9 lutego 2013

Skrzynia Biegów Niesynchronizowana

Gatunek skrzyni często, a nawet bardzo często, spotykanej na kontynencie północno amerykańskim. Jest to najbardziej praktyczna skrzynia dla ciągników przemierzających duże odległości i znajdujących się w różnych terenach. Stanowią one dobry kompromis dla maszyny, która ciąga różne ładunki.

Niestety, duże firmy transportowe coraz częściej kupują ciągniki z automatycznią skrzynią biegów. Jest wiele powodów, dlaczego tak robią, ale głównie chodzi o koszt ekploatacji. Nowa generacja skrzyni w Volvo (mój ulubiony producent ciągników ciężarowych, muszę się do tego porzyznać) I shift jest bardzo dobrze dopracowana i wydajna. Automat w przeciwieństwie do człowieka nie ma swojego temperamentu, więc sterowane komputerowo biegi (nie tak jak w poprzednich wersjach mechanicznie) mają przewagę i faktycznie potrafią zmniejszyć spalanie do minimum. Do tego rynek pracy (przynajmniej tutaj w Kanadzie) cały czas ma niedosyt. Niektórzy pracodawcy wychodzą z założenia że kierowca z mniejszym doświadczeniem mniej zniszczy sprzęt jeżdżąc na skrzyni automatycznej niż niesynchronizowanej. Do tej pory nie wiem czemu synchronizowane skrzynie takie jak w Europie nie są tutaj używane. 

Cóż, być może i automat jest wygodny w korkach lub daje więcej miejsca w kabinie. Owszem. Muszę przyznać że do tej pory jeszcze nie jechałem najnowszą wersją I Shiftu ale miałem okazję już kilka razy prowadzić trucka z automatem. I nie mogę się do tego przekonać. Największe wątpliwości mam zimą, gdy droga jest ośnieżona lub gorzej: oblodzona. Jestem cyborgiem więc stanowię część maszyny i poprzez skrzynię subtelnie czuję każdy jej ruch, zgrzyt i drganie. Sądzę że w końcu nie będę miał wyjścia i zacznę doceniać najnowsze automatyczne wynalazki (maszyna dość szybko przegania człowieka a i u  Prince'a wszystkie nowe trucki kupują z I shift) ale póki co cały czas ciągnę frajdę z machania wajchą i wczuwaniem się w sprzęt. Co do spalania, to dużo zależy od kierowcy, to fakt, ale nie tylko. Wszystkie małe szczegóły wpływają na spalanie tak jak system oczyszczający spaliny ( w moim obecnym Volvo to totalna porażka gdyż spalanie nie schodzi poniżej 35l/100km). Jeździłem na różnych sprzętach i zawsze na normalnych standardowych skrzyniach osiągałem najlepsze wyniki. Mój rekord na amerykańskim trucku to 28l na 100km przeciętnej a w Europie 26 litrów w różnych terenach z róznymi ładunkami.

Tyle wywodów. Teraz trochę praktyki i film, na którym pokazuję jak zmieniam biegi bez sprzęgła, co idzie dość łatwo w skrzyni niesynchronizowanej. Owszem mógłbym wciskać sprzęgło dwa razy ale cóż, czsasami jestem leniem.

29 komentarzy:

  1. Super wpis. Bardziej od kuchni, cos ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mała uwaga do twojej techniki jazdy.Według mnie za dużo mieszasz w biegach, volvo na kursie oszczędnej jazdy mówi żeby przy rozpędzaniu ciągnąć bieg ponad zielone i zmienić o 2 wyżej.U mnie norma po kursie spadła o 2 litry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a później dojdzie do awarii skrzyni i w serwisie odmówią naprawy gwarancyjnej bo nie zmieniałeś biegów po kolei :)

      Usuń
    2. a gdy dojdzie do awarii skrzyni to serwis odmówi naprawy z tytułu gwarancji bo nie zmieniałeś biegów po kolei:)

      Usuń
  3. Z tym, że skrzynia Eaton Fuller jest trochę inna niż synchronizowana w Europie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego coraz powszechniejsze sa skrzynie automatyczne???
    Bo coraz mniej kierowcow jest z powolania, a wiekszosc dzisiejszych kierowcow ciezarowek jest niejako z przypadku,albo z przymusu, do tego kierowca nie musi miec ukonczonych zadnych szkol, moze byc nawet po podstawowce, byle umial czytac i pisac, i moze ten zawod wykonywac, choc spotykam i tez magistrow od rzeczy niepotrzebnych. Dlatego w tym zawodzie spotyka sie naprawde ale to przeroznych "artystow", ktorzy de facto psuja cala renome innym pozadnym kierowca.Wiem, wiem, zaraz odezwa sie rzesze ze nie od razu Rzymu zbudowali,ale jak ktos zostaje z powolania, polowe rzeczy juz wie i umie.

    Mniejsze spalanie w automacie????
    Calkowita bujda, spalanie zalezy tylko od kierowcy, i w duzej mierze od warunkow atmosferycznych, bo jak ma sie przez 1500km wiatr od czola albo jeszcze gorszy boczny, to najlepsze komputry tego nie ogarna.
    Wielu dzisiejszych kierowcow wlasnie jak od razu siadzie na automata, i wie tylko jak wajche,(dzojstik, albo knefel, albo pokretlo) ustawic na A albo D, o jezdzie na manualu nie majac pojecia, bo nie wszyscy wiedza ze automatem da sie sterowac manualnie.
    Jak bylem na kursie zorganizowanym przez Volvo,(do firmy przyszla duza partia VOLV z I-shiftem)dali nas na przeszkolenie jak z tym jezdzic zeby bylo najlepiej, i fachowiec nam powiedzial to co ja zreszta kazdemu do dzisiaj powtarzam, automat jest po to zeby odciazyc kierowce w takich sytuacjach jak jest np juz zmeczony pod koniec dniowki, a dojezdza gdzies do miejsca przeznaczenia, np.w jakims duzym miescie, jest zmeczony i skupiony na szukaniu adresu, wtedy daje na A, a tak poza tym jezdzi sie caly czas na manualu!!!!.Niestety wielu gosci widze jak jedzie pod gore Volvo 500PS,i ja go smigam duzo gorszym autem i z pelnym obciazeniem, od razu wiem ze jedzie tam gosc co boi sie na manuala przelaczyc, albo nawet nie wie o nim.A juz jak mi kiedys na CB gostek powiedzial"a to przeciez komputer steruje, a jo przeca niy jest mondrzejszy od niego" -naprawde rynce opadaj"om":):)
    Co do zimy nie oodczujesz roznicy w I-Shifcie, i powiem ci jeszcze jedno ze I-shifta idzie "rozchustac" np jak sie gdzies zagrzebiesz w sniegu, blocie, ale jak to zrobic, to dojdziesz sam, jesli bedziesz mial taka okazje.Wielu kierowca jak to mowie to mowia ze jestem porypany, a ja sie tylko usmiecham, i niech pali gumy jak jest glupi.

    Co do Fulerki, powiem ze ja sie wlasnie dziwie ze w EU nie byla ta skrzynia powszechna, ale nie znaczy ze nie spotykana, swego czasu w latach 90tych byly montowane w MANach i IVECAch i mialem przyjemnosc jezdzic z takowa z jakies 3 lata,i oceniam jako najlepsza z mozliwych,potem stawiam na I-shifta, i na koncu ZFka.

    A przegazowke to sie robi nie po to zeby obroty silnika dopasowac, tylko po to zeby obroty w skrzyni biegow dostosowac do obrotow silnika, zeby wlasnie nie zgrzytala, bynajmniej tak chyba chciales powiedziec, a ja inaczej zrozumialem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega Zazuniuk dobrze tłumaczy. Skrzynię biegów w miarę stałymi obrotami napędzają koła. Obroty silnika szybciej spadają. I wtedy gazem "podpędzamy" silnik, by obroty zrównać. Przemyśl to w obie strony - przyśpieszając i hamując silnikiem. Mówię to ja, kilkudziesięcioletni "osobowiec"! Nie dowalicie mi "masą" swoich trucków.

      Usuń
  5. Ja bym się nie zgodził z kolegą kamaZ co do kwestii spalanie. U mnie w firmie są Magnumki z automatem i bez i na tych samych trasach w tych samych warunkach automat pali o około 2 litry mniej. A co do zimy to jest jeden problem, że jak się gdzieś zakopiesz to automatu nigdy tak nie bujniesz jak manuala. Ja rozmawiałem kilka razy z ludźmi z serwisu i mówili że na automacie nie powinno sie buksować bo sprzęgło bardzo dostaje w du.. a poza tym nowe automaty wytrzymują 700-800 tys km i trzeba robić cała skrzynię.
    Ale to jest tylko moje skromne zdanie na temat automatów.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Rafał podejrzewam że twoje volvo posiada jeden z najgorszych silników d13 w europie znany jako euro4 bez adblue.W tym silniku oczyszczanie spalin odbywa się za pomocą zaworu egr który wpuszcza cześć spalin z powrotem do komory spalania w celu ich oczyszczenia.Na szczęście ten silnik został już wycofany ze sprzedaży, scania też ma takie rozwiązanie na które kierowcy narzekają.Te silniki są po prostu paliwo żerne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EGR nie wpuszcza spalin z powrotem do komory spalania celem ich ponownego oczyszczenia, a po to że przez ponowne wrzucenie spalin, w których jest niska zawartość tlenu przydusza cały proces spalania, przez co mamy w komorze spalania niższą temperaturę. A to z kolei powoduje niższą emisję, któregoś tam toksycznego tlenku - nie pamiętam dokładnie - ale wydaje mi się że chodzi o tlenek siarki, który powstałby w większych ilościach gdyby ta temperatura w k. spalania była wyższa. Trochę zawile napisałem, ale mam nadzieję, ze wiesz o chodzi.

      Usuń
  7. na fb juz sie wypisalem :) filmik swietny .. nie wyobrazam sobie inaczej sie poruszac w trucku niz z manualem (choc nie jezdzilem nigdy ciężarówką) .. w osobówce to spoko ale tutaj pięknie to pokazane jest .. miło obejrzeć. . pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Klodex - tu nie ma znaczenia czy fulerka, czy automat, czy ZF, jak najbardziej zalecane jest przeskakiwanie o 2-3 biegi do gory przy rozpedzaniu na plaskim terenie, tak wiec i w fulerce i automacie(po przelaczeniu na manual) mozna bez problemu przeskakiwac biegi.
    Dla przykladu podam jak sie to ma w 16to biegowej ZF.
    Ruszasz spod swiatel, waga 40t, ruszasz z pelnej 2, krecisz slinik do 1800-2000obr/min, dajesz pelna 4, zas krecisz silnik do 1800obr, dajesz na mala 6, zas krecisz
    do 1800obr, dajesz pelna 7, tu juz krecisz silnik normalnie do 1500obr, i dajesz pelne 8.
    Podsumowanie:5 razy uruchumione sprzeglo(mniej sie zuzywa) i tylko 5 ruchow wajcha robisz=oszczednosc czasu i paliwa. Tak ze mi zajmuje rozpedzenie od 0 do 80km/h 40tonowego zestawu niecala minute.
    I takie sztuczki mozna robic i w fulerce i w automacie jesli ma mozliwosc manualnego sterowania.
    A zasada oszczednej jazdy to jest taka-jak najmniej uzywac zmiany biegow.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szymon jest jedno ale,?? Magnumki w automacie(te na volvovskim napedzie)maja 12 przelozen, a te z manualna skrzynia maja zwykla ZFke 16to biegowa, wiec jest roznica na ostatnim przelozeniu, wystarczy zaobserwowac ile obrotow ma ta w automacie i ta w manualu przy predkosci 85km/h, i tu ci wyjdzie odpowiedz dlaczego te z automatem pala mniej - bo maja mniej obrotow. Do tego dochodzi czy sa jeszcze na takim samym rozmiarze opon. Bo co niby ma automat do tego jak auto jedzie przez kilkaset kilometrow bez zmiany biegu - nic, totalnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo matko, kamaZ Tyle czasu Cie nie było, a jak już jesteś to na maxa ;)!!! Nie jeździłem tymi niezsynchronizowanymi wynalazkami, ale też słyszałem same dobre opinie... Ups, przepraszam jeździłem Actros'em MP3 i on ma niezsynchronizowaną 12 biegową skrzynkę z biegami-PIĘKNA sprawa, a jeszcze jak się wyłączy EcoRoll-poezja... Szkolenia w Mercedesie podobne, czyli zasady ekonomicznej jazdy wszędzie takie same :) Ponieważ ja mam słabość do gwiazdki to PowerShift 2 jest na pierwszym miejscu, potem I-Shift i dalej Opticruise Scanii... AUTOMATY GÓRĄ, wiosła dla kajakarzy!!! Pozdrawiam wioślarzy!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolego kamaz nie zgodzę się z tym że auto na odcięciu posiadające niższe obroty mniej pali,może po płaskim tak ale w pagórkowatym terenie już wiecej ponieważ musisz mieszać w biegach jezdziłem volvem z szybkim mostem 1250 obr/min na odcięciu i wolnym mostem 1450 obr/min spalanie na podobnym poziomie.Moim zdaniem największy wpływ na spalanie ma ułożenie samochodu nowy samochód musi dostać w piz-ę bo inaczej będzie mułowaty,niema się czego bać że coś się stanie te silniki są po hamowni produkt gotowy do użytku.W dzisiejszym transporcie niema czasu na docieranie.Sprawdzone mój egzemplarz ma przejechane 670 tyś volvo fh 480 manual 2008r spalanie z całego przebiegu 29l 90% ładunków 24 tony główne trasy to włochy i Hiszpania.Jeszcze jedno jazda ciągle na odcięciu i tempomacie

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra, film już obejrzałem i potwierdzam słowa mistrza... To się robi AUTOMATYCZNIE i niezsynchronizowana skrzynia PowerShift2 w Actros'ie-zgodnie z hasłem reklamowym Mercedes'a (Mercedes Actros-Test The Best) jest wg mnie najlepsza i nie chcę żadnej innej!!! Pozdrawiam!!! ps.Spróbujcie wioślarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry filmik.
    Zawsze będę to powtarzał że zmiana biegów w niesynchronizowanej nie jest taka prosta... a w szczególności na początku, gdy ktoś się uczy.

    Osobiście jeździłem automatami, eaton fullerami, synchronizowanymi manualami.
    Oto co mogę krótko powiedzieć o skrzyniach w tych ciężarówkach:
    Actros stary manual - nie podoba mi się ta rączka i te nie zapomniane kchhhhhhhhhhhhh jak pierwszy raz wsiadłem :) ogólnie łapka w dół
    Actros stary automat - do dupy
    Actros nowy automat - jest ok, ale nie najlepiej
    Daf XF manual - ok (ale drażni mnie te psss przy każdym puszczaniu sprzęgła)
    Daf XF automat - kompletna klapa
    Volvo automat Ishift - świetna skrzynia
    Scania automat - ok
    Man TGX manual z comfort shift - rewelacja
    Peterbilt Eaton 18 - jak dla mnie do dupy

    Z tych wszystkich to zdecydowanie wybrał bym Volvo z Ishift, jak dla mnie najlepszy automat, z manuali to tylko Mana TGX z comfort shiftem. Skrzynia Mana nie dość że jest synchronizowana, to jeszcze komputer sam dostosowywuje idealne obroty silnika do biegu i prędkości co znacznie zmniejsza zużycie się sprzęgła i niepotrzebnych przeciążeń na silniku i skrzyni. Niektóre modele Mana ograniczały moc silnika przy nie umięjętnej zmianie biegów.

    Co mogę powiedzieć o Eaton Fuller? Dla mnie totalna klapa bo zamiast przeskakiwać biegi (tak jak to opisał kolega kamaZ) to raczej najłatwiej jest lecieć po kolei i te dostosowywanie obrotów.... panowie inżynierzy żyjemy w XXI wieku, co to ma być? Druga sprawa, zawsze ale to zawsze trzeba być skupionym na tej zmianie biegów, a gdy szukamy firmy w ciasnym miasteczku, uważamy na innych uczestników ruchu i pieszych, myślimy co dalej gdy firmy nie znajdziemy, spoglądniemy na kaśkę, patrzymy na znaki, prowadzimy rozmowy telefoniczne ze spedytorami to jeszcze dochodzi myślenie o tej dostosowywaniach prędkości. Czy nie lepiej jest odciążyć kierowcę od tego?

    Co do spalania paliwa też chciałbym się wypowiedzieć:

    Koledzy, każda ciężarówka jest inna, czy to ten sam model czy nie, zawsze będzie różnica. A wchodzi w to wiele czynników: wymiany płynów, olejów, skalibrowanie osi, rodzaj naczepy z jaką jedziemy, a nawet głupie halogeny czy trąbki na dachu itd. jest masa czynników których nie chce mi się wymieniać.
    Druga sprawa to teren i warunki atmosferyczne
    Trzecia to ładunek - masa i rozmieszczenie
    Czwarta to kierowca i ruch na drodze
    W dzisiejszym transporcie przy dużej ilości autostrad, kierowca w zasadzie jest odpowiedzialny za spalanie paliwa w mieście, czy nie błądzi, nie zmienia biegów jak debil, odpowiednie zachowanie przy dużej ilości świateł, rond i ruchu. Na autostradzie w zasadzie, decyduje prędkość i umiejętność radzenia sobie w sytuacjach typu: debil przedemną, zakaz wyprzedzania, duży ruch... wiedza co to jest przełamanie górek, o puszczaniu nie chcę się wypowiadać bo za to są mandaty, co z tego, że puścimy trucka na 120 km/h zaoszczędzimy szefowi litr paliwa a policja nas wyhaczy i zapłacimy 200 Euro? :)

    Na koniec chciałbym dodać, że jeździłem i w poj i podwójnych obsadach i wiem co to znaczy jeździć ze złym i dobrym kierowcą. A jak się odezwiesz do zmiennika że np. to i to robi źle możesz za to dostać w trąbe albo kłócić się przez całą trase.

    P.S Czy ja czasem za bardzo się nie rozpisałem :)

    Pozdrawiam dobrych kierowców, a przedewszystkim tych, którzy jeżdzą nie z przymusu ale powołania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Kolego, jak sprawia Ci problem zmiana biegów w niesynchronizowanej skrzyni z międzygazem to może trza by zmienić profesję? Najlepiej wszystko z automatem, komputerem i czym wie jeszcze. A gdzie prawdziwi, starzy trakerzy?

      Usuń
    2. Nie mam problemu w zmianie biegów w niesynchronizowanej skrzyni. Tak jak napisałem, z manuali to wybrałbym comfort shift, ponieważ silnik i skrzynia nie "dostaje w dupe" i lewa noga odpoczywa - sama nazwa komfort.
      Zauważ kolego że świat idzie do przodu, unowocześniają kabiny, silniki, skrzynie po to, żeby praca kierowcy była jak najmniej męcząca. W Europejskich ciężarówkach instalują najnowszy sprzęt typu sensory, światła, hamulce tarczowe, systemy antypoślizgowe dla poprawy bezpieczeństwa i jak wspomniałem wcześniej komfortu. Będąc kierowcą w Ameryce odnoszę wrażenie, że technologia jest na poziomie 6 lat do tyłu w porównaniu z EU, również sami kierowcy lubią odlschool look swoich trucków. Tutaj od 2012 weszło AdBlue (DEF), światełka drogowe to jest żart, świecą bardziej na boki niż dalej, kabiny nie są wyciszone, poduszki na osi sterującej to nowość, nawet podnieść poduszek nie nie da. Naczepy nie mają regulacji wysokości.

      Wiesz kolego ja mam 25 lat, nie jestem starym trakerem... nie było mi dane jeździć starem z 1970 roku czy uczyć się jeździć na kamazach. Wytłumacz mi to jak mogę być starym prawdziwym kierowcą jak mogę jeździć od 21-ego roku życia?
      Ja zaczynałem w XXI wieku w 2007 i zaczynałem na nowoczesnym sprzęcie, nie musiałem leżeć pod autami i napawiać ich na drodze, bo teraz kierowca to kierowca a nie tak jak kiedyś kierowca-mechanik. Mechanicy mają prace i my mamy prace, my robimy swoje i oni robią swoje. Czy ty lub ktoś inny chciałby wrócić teraz na ciężarówki z przed 20 lat? Bo ja napewno nie...
      Nie zamierzam zmieniać profesji bo robie to co lubie i nie chcę to robić najdłużej jak tylko będę mógł.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. To lubię, zrobiło się wreszcie cieplutko w komentarzach!!! Rozpisałeś się kolego i bardzo na temat-podobało mi się! Dobrze, że ludziska, w tym kierowcy są różni, bo inaczej świat byłby nudny ;) Zgadzamy się w większości, a co do XXI wieku w szczególności-po co się męczyć, automaty ułatwiają pracę i jak umie się je obsługiwać dają mnóstwo radości. Podwójna obsada, ćwiczyłem bardzo często-w "dziób" nie dostałem, ale "ciche dni" bywały ;) Mercedesami jeździłem od SK ze stareńkim EPS, aż do MP3 z PowerShift2 teraz czekam na przejażdżkę najnowszym wynalazkiem(już bez joystick'a) i pozostaję przy swoim (narazie) wyborze M-B Actros MP3!!! ps.Pozdrawiam zapaleńców i wioślarzy!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawde ciekawy wpis. Tak dalej! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna ciekawoska niektóych rozwiązana :D

    Zapraszm do siebie na bloga:]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie rozumiem przeskakiwania z tymi biegami. W USA ja mam EatonFuller 10spd. u mnie zmiania biegu daje roznice 400 obr/min. Chcac przeskoczyc bieg mam roznice 800 obr/min. Dla mnie nie ma sensu przeskakiwanie biegow.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeskakiwanie biegów ma sens: mniejsze spalanie(w USA ten argument nie ma sensu...), mniej wajchowania-mniej roboty, lepsze przyspieszenie... To też nie ma sensu-automaty górą!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witej Marcin, no jak mnie jeszcze pamietaja nie jest zle:):)
    Powiem Ci ze mialem okazje niedawno jechac kilkaset km tym nowym Mietkiem, ale samym ciagnikiem( mial przejechane 50tys km), prowadzilem go od dilera do klienta, byl to pojazd testowy, powiem szczerze milo mnie zaskoczylo auto, w kabinie cichutko, silnika nic nie bylo slychac, na wolnych zero jakiegokolwiek dzwieku silnika, podczas jazdy tez ledwo co bylo slychac silnik, ale to byla jazda solo.Skrzynia biegow tez spisywala sie bardzo dobrze, nawet se pomyslalem, no Mercedes sie postaral.
    A teraz mialem okazje jezdzic w tym tyg przez kilka dni w zastepstwie( a raczej kierowcy jeszcze nie mieli w firmie na to auto) ciagnikiem nowka funfel-przebieg 700km) Mercedes 450ps, a wiec taki sam jaki wtedy prowadzilem, wiec sobie siadam zadowolony ze zawsze jakas odmiana od mojej codziennej roboty (bo na co dzien teraz jezdze MAN TGX wlasnie z comfortShiftem, zestawem z przyczepa na obrotnicy( zmienilem robote pod koniec zeszlego roku) Bo jak moze pamietasz przedtem jezdzilem ciagnikiem TGA.I wszystko pieknie dopuki nie pojechalem sie na hute zaladowac 25tonowym krazkiem blachy , moj czar prysl, skrzynia niewiem czy to moze sie dotrze, ale pod tym ladunkiem , szarpala, prykala,przegazowki- a czas leci, przeskakiwala niepotrzebnie na biegach, a juz rozwalila mnie jak na ostatnim biegu ciagla na automacie przy 700obr/min dla mnie maly szok, nie pozostalo mi nic jak przelaczyc na manuala i te kilka dni jezdzic jak przystalo ze wskazowka obrotomierza w zielonym polu.Dodam ze ten egzemplarz byl w najubozszej wersji, ale nie wiem czy to jakis zwiazek mialo, bo ten testowy byl full wypas, w kazdym badz razie skrzynia biegow ta sama.Do tego jazda na hamulcu silnikowym na trzecim stopniu czyli najmocniejszym przy 2200obr/min - niesamowity halas w kabinie ze myslalem ze jakie ochraniacze na uszy sobie sprawic.Nic no se mysle, moze ten jeden taki jakis niewybrakowany, ale po rozmowie z innymi kierowcami z firmy,ktorzy jezdza identycznym egzemplarzem mowili to samo, tak ze po 4 dniach z niesamowitya frajda przesiadlem sie na mojego TGXa,tak ze Mietek 4 generacji nie wywarl na mnie dobrego wrazenia.Czyzby Mercedes prowadzil taka polityke ze daje na test firmie pozadne auto, a jak sie klient zdecyduje na zakup dostaje niezlego bubla??
    I takie pytanie dla tych ktorzy maja Mietki w jednym palcu, co za sens jest wyrzucania na luz w Mercedesie, nie rozumiem tych konstruktorow, ale moze mi ktos to wyjasni, bo na wolnych obrotach auto pali okolo te 2 litry/h, podszas gdy sie jedzie na biegu i zdejmnie noge z gazu komputer pokazuje zuzycie 0,00l(zero), a na tym luzie jednak zuzycie jest , wiec gdzie sens i logika tych inzynierow??Gdzie tu ta oszczednosc paliwa??
    Ja puki co, zachowam dla siebie jakie rekordy pobijalem w niskim zuzyciu paliwa, i najwieksze to byly na starych autach z pompami wtryskowymi na listwie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że się pamiętamy(wirtualnie)i że wróciłeś do pisania komentarzy! "czwórką" jeszcze nie jeździłem:( ale pewnikiem (częściowo) masz rację... Actros jest dosyć specyficznym "wynalazkiem" i z grubsza jest sterowany gazem i swoim Telligent®'em. Zaleta to małe spalanie i zupełny brak zapału do jazdy-trzeba się z tym pogodzić. Ma to tą dobrą cechę, że cały czas jedziesz (na zakazie) w koszulce lidera, a za Tobą peleton znerwicowanych posiadaczy żwawszych aut... Jak już się z tym pogodzisz docenisz plusy takiej jazdy-pierwszy to spalanie, następny to zmniejszony poziom stresu(Tobie nikt nie przeszkadza, wyprzedzanie odpada, nie pospieszysz) i tak spokojnie dojeżdżasz do celu! Wyrzucanie na luz było już w MP3, ale można było to łatwiej wyłączyć-też mnie to doprowadzało do rozpaczy!!! Ktoś policzył, że pewnie te dwa litry to mniej niż strata prędkości przy jeździe bez gazu(spada prędkość, którą będzie trzeba odzyskać), w każdym razie jest to dla mnie duża wada, tak jak w osobówkach system stop&start(też to wyłączam) bo jak tu ruszyć ze świateł jak silnik nie chodzi??? Następna sprawa to szkolenia, jak będziesz dobrze znał swój sprzęt to jazda zawsze będzie przyjemniejsza;) Miałem kiedyś okazję jechać z automatem ZF'a i też mnie wkurzało gdy na prostej drodze, zabieram się do wyprzedzania, a ten gamoniowaty automat z 12tki zmienia na 11 i tak w koło tracisz na to czas-bez sensu, ale od czego ustawienia manualne zablokowałem gada na 12 i z wyprzedzaniem nie było kłopotu, a i pod górkę miał siłę... Także reasumując (prawie) zawsze automat lepszy zrobisz z nim co zechcesz i uważam, że lepsze to niż żonglerka z lewarem:)
    Pozdrawiam klub40!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. ARMIN VAN BUUREN t-shirt !!! Wybierasz może się do Miami lub NYC na ASOT 600?;] A może byś miał trasę w tamte rejony to może akurat udało by Ci się coś uchwycić? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. kamaZ znam ten ból z tym mietkiem :)
    Ta "niby" oszczędność z wybijaniem na luz to się nazywa ECORoll, można to szybko wyłączyć w ustawieniach, ale ja miałem tak, że za każdym uruchomieniem silnika trzeba było to wyaczać od nowa. Moim skromym zdaniem to gówno a nie oszczędność.
    Przykład z Ecoroll
    Kaganiec na 85 km/h... mam lekko z górki i wybija na luz w tym momencie parkocze i pali 2 litry na h, prędkośc podnosi się na ok 91 km/h po 10 s prędkość spada na 84~83 i potrzeba delikatnej dawki paliwa do podniesienia obr. na ok 1200 rpm i następnie auto pobiera znowu ale większe ilości paliwa bo trzeba się znowu rozpędzić do 85. Totalna porażka!!!
    Po wyłączeniu ecoroll... prędkość podosi mi się do 89 przy czym auto pali 0 litrów po 8 s prędkość powraca do 85 i auto pali sobie tyle co musi spalić żeby podtrzymać prędkość.
    ECCRoll - porażka :)
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale o co chodzi z tym wciskaniem sprzęgla DWA razy?

    OdpowiedzUsuń