niedziela, 12 lutego 2012

Załadunki na chłodni, lekcja nr 2.

Procedura jest dość łatwa i nie ma w niej większej filozofii. Kierowca ładujący warzywa lub owoce lub diabli wie co, zanim włożą mu towar na naczępę musi sprawdzić temperaturę. Chłodnia jest tylko od tego żeby utrzymać daną temperaturę podczas tranzytu.

Dwa ostatnie załadunki były trochę przebojowe pod tym względem i wyszlifowałem sobie moje doświadczenie jak dokładnie postępować z cwaniakami w magazynach ze świeżymi warzywami. Widzicie, schłodzenie n.p.pomidorków z pola żeby nie zgniły, zanim trafią do sklepów, jest dość energochłonne. Dlatego większość magazynów zawsze kombinuje i owszem schładza je, ale nie zawsze do tego stopnia, który powinien byc właściwy lub ustalony z odbiorcą. Różnica paru stopni zamienia się w oszczędności na rachunku za prąd. Często również bywa tak że magazyn nie wyrabia się ze zleceniami i nie ma czasu wszystkiego odpowiednio schłodzić. Wiadomo, najlepiej by było gdyby prosto z pola towar lądował w sklepie i był sprzedany bardzo szybko w stanie świeżym. Ze względu więc na transport schłodzenie towaru jest bardzo ważne bo od temperatury będzie zależało ile czasu owy pomidor będzie zdatny do spożycia lub ile czasu będzie mógł leżeć w magazynie. Często się wozi niedojrzałe warzywka i dopiero później w magazynch dojrzewają sobie na życzenie gdy jest to potrzebne.

Rzeczy niezbędne do czynności załadunku, które trzeba mieć przy sobie na rampie:
1. Termometr.
2. Telefon.
3. Długopis i notesik żeby zapisywać ilość pudełek.

Więc. Jestem na rampie, podjeżdża wózkowy z pierwszą paletą. Wtykam w nią termometr i stwierdzam że produkt ma 52 stopni Fahrenheita. Na zleceniu, które otrzymałem od firmy było wyraźnie napisane: nie ładowac jeśli ma więcej niż 48F (a tak w ogóle to idealnie powinny mieć 45F). Dzwonić do spedycji o pozwolenie. Spedycja wtedy dzwoni do odbiorcy i pyta się. Najczęściej bywa tak że się zgadzają ale może to zająć dobre pół godziny. Wózkowy wtedy dostaje szału że psuję mu robotę. Ale nie mam wyjścia: to ja jestem odpowiedzialny za to żeby wszystko było według procedury. Później trzeba to zaznaczyć na liście przewozowym mimo protestów wysyłającego. Miałem taką sytuację. Mówie mu że zaznaczę że jego pomidory są w takim i takim stanie i będę chciał jego podpis obok. On na to że dlaczego i że jak sprawdziłem temperaturę. Wyjmuje i pokazuję mu termometr.

- I zrobiłeś dziurkę w pomidorze?
- Tak, no a jak inaczej?
- A wyrzuciłeś tego pomidora? - Już czuję że koleś ściemnia.
- A dlaczego miałbym wyrzucić?
- A bo jest skarzony i jak ktoś go zje może zachorować.
- Pytałem się wózkowego czy mogę zmierzyć temperaturę i nie sprzeciwił się więc nie widzę dlaczego masz teraz do mnie pretensje.

I tak dalej i tak dalej. Skończyło się na tym że na mojej kopii dokumentu podpisał ale nie chciał nic słyszeć o tym żeby na jego papierach była jakaś wzmianka o temperaturze produktu. Mogłem się z nim dalej kłócić ale miałem dość. Na koniec powiedział mi że robię awanturę z niczego o parę stopni. Ja mu na to spokojnym głosem że nie, wykonuję tylko moją pracę według zasad jakie ustalił mój pracodawca. Jeśli coś nie pasi to rozładuj mnie i sprzedaj Twoje pomidory komu innemu.

I tak jest prawie przy każdym załadunku. Zauważyłem że większość amerykańskich kierowców w ogóle nie sprawdza temperatury ani nawet nie liczą ilość pudełek na palecie. Po wycofaniu się pod rampę wracają do swoich trucków i siedzą w nich aż do chwili gdy zapali się zielone światełko znakiem że załadunek skończony. Później podpisują w ślepo dokument i dziękuję: poszedł. Nie wiem co na to ich przewoźnik jak później dostanie list od odbiorcy, który domaga się odszkodowania za zepsuty towar.


I tyle. Jadę w kolejna podróż. Tym razem na południe na Florydę. Mam nadzieję że naprawili mi klimę bo na Florydzie nie tyle ciepło jest uciążliwe co wilgoć. Pewnie przywiozę z powrotem pomarańcze, sałatę lub jeszcze lepiej znów pomidory i znów będę przechodził przez procedurę ładowania. Ale takie są przyjemności jazdy na chłodni.

AAAA no i będąc w domu zrobiłem kolejny film z moich wyjazdów do Waszyngtonu. Odkopałem dopiero teraz ten materiał. I tak sobie patrzyłem i zaczynam chyba tęsknić za tamtymi terenami :)
ENJOY!

18 komentarzy:

  1. Fajny filmik oraz tekst! Masz naprawde fajnego bloga, przeczytalem wszystkie wpisy oraz obejrzam prawie wszystkie (oprocz tych w jez. angielskim, ale to tez nadrobie) filmiki, bylo bardzo ciekawie. Pozdrowienia z Litwy :), Tomek

    OdpowiedzUsuń
  2. Te ujęcia, jak podjeżdżasz pod rampę przepiękne:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeden z lepszych filmów, swietne ujecia podczas załadunku,super podjazd pod rampe, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezłe przeboje na tych rampach, ale ciekawi mnie, dlaczego inni kierowcy tak olewają te procedury, czyżby jaka płaca taka praca??? Co o tym myślisz(myślicie)???
    Film jak zwykle OK, a najbardziej podoba mi się ten kawałek w przyspieszonym tempie;) Nie podobają mi się tylko ujęcia z głębi kabiny, może należałoby trochę z "zzoomować", żeby było widać więcej drogi, no i te proporce (które się tak wszystkim podobają) zasłaniają widok z kamery:(
    Pozdrawiam i powodzenia!!!
    ps.Pozdro dla klubu40!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. super ujecia pokaz pracy. Mam prosbe moglbys napisac opisac nagrac filmik w ktorym opisalbys dzialanie tego telefonu Cb. Dziala to jako krotkofalowka radio CB dzy przez internet to sie łaczy. Dziala to pomiedzy tylko Wami jako firma?
    Pozdrowienia z Polski

    OdpowiedzUsuń
  6. Super jakość tego filmu, jak zwykle ciekawy film tylko troche wszystkich przetrzymałeś! 12 dni ale w końcu jest.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny filmik jak zawsze. Tak jak wyżej kolega prosił bym o opisanie działania tego telefonu CB.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też jest takie ustrojstwo http://www.mapamap.pl/RadarSTOPCB_OPIS generalnie lipa skuteczność zależy od ilości użytkowników na danym terenie komunikacja do 100 km. Nie ma możliwości odsłuchu tradycyjnego CB. Ja proponuje zwykłe CB+ dobra navi + yanosik,który sprawdza się całkiem dobrze i ma sporo użytkowników

      Usuń
  8. Filmik jak zawsze znakomity :) Rafał jak można robić dziurki w pomidorach :D Ale tak na serio to pro chamidła z tych wysyłających bo przecież przepis to przepis a ci się wymądrzają. Powiedz im, że Rafał się nazywasz to od razu zmięknął :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny film jaki i temat niestety w europie jest to samo z ładunkami na chłodnię i na każdym kroku trzeba każdego pilnować pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje produkcje są niesamowite, jesteś naprawdę nieprzeciętnym kierowcą, tak trzymaj!
    Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpis i filmik, który dzisiaj przejrzałem poprawił mi trochę humor w pechowy jak dla mnie dzień. Oczywiście kolejny wpis, z którego można wyciągnąć bardzo ważne dla kierowcy informacje i oby takich wpisów więcej.
    Mam takie pytanie, czy kierowcę ciężarówki przewożącego żywność, również dotyczy posiadanie książeczki, zezwolenia na pracę przy żywności czy raczej nie?????

    OdpowiedzUsuń
  12. aha a teras mam pytanie do ciebie rafal bo ja niewiem jak jest z owocami bo woze tylko mieso, wiem ze temperatura miesa co ja woze musi byc od 28 do 32 f jak zawioze to do miejsca, i naprzyklad trailers ktore ja woze so sealed i so sprawdzane jak dowozisz do celu, to naprzykladl jezeli by bylo za malo ladunku powiedzmy o 40 cases i seal nie jest broke to dlaczego mial bym stac na dock i sie patrzyc jak mnie ladujo, jak trailer musi byc sealed zanim wyrusze z miejsca ladunku, i co mnie to naprawde obchodzi jaka jest temperatura przy ladunku produktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edmonton pod anonimem się ukrył??? ;)

      Usuń
  13. Troche zes pojechal po bandzie z tymi pomidorami, 52F to 11,1'C, a wiec wielkiej tragedi nie ma, wiem ze klienci przy odbiorze potrafia przyp.... do szczegolow, ale uwierz mi, pomidor nie jest taki czuly na temperature, i te pare stopni naprawde jest malo istotne.

    Ja laduje czasem pomidora prosto ze szklarni ktory ma 18'C(64,4F) i przy rozladunku u klienta ma 12'C,(czyli w granicach normy, gdyz w EU temp dla pomidora jest przyjeta od 7'C do 12'C {44F do 53,6F} ) po drodze schladzam go stopniowo, a podroz u mnie trwa zaledwie max 2 dni z NL do kraju, wiec panikowanie z tego powodu z mojego punktu widzenia jest pozbawione sensu.

    Dlatego resszta kierowcow nie przyklada uwagi w tym przypadku nie bierze sobie tego do glowy, bo i tak wie, ze pomidor nie jest zbyt wymagajacym i czulym warzywkiem, i na rozladunku bedzie ok. Dlatego woli baki zbijac w kabinie.

    Jedynie moge sie zgodzic, ciagajac chlodnie trzeba myslec, wiadomo kazdy towar ma inna specyfike, i o tym trzeba wiedziec, wlasnie , z ktorym mozna sobie pofolgowac, a z niektorym jak z dzieckiem, trzeba nawet w nocy wstawac skontrolowac temperature, jak np z Bananem, to jest chyba najgorszy towar do transportu na chlodni.
    A pomimo to, ja ladujac w porcie banana prosto ze statku , sprawdzam prawie kazda palete, najwyzej co druga, a kierowcy holenderscy, niemieccy, angielscy, nie mierza wcale. Kiedys gadalem z jednym kierowca Niemcem, ktory poprosil mnie zebym sprawdzil mu jedna palete, bo on nie mial nawet termometru, powiedzial mi ze g... go to interesuje ile stopni ma banan, on dostal zlecenie zaladowac, utrzymywac temp 14'C i reszta go nie interesuje, jesli przy odbiorze okazuje sie ze z bananem jest cos nie tak, robi wydruk z agregatu, ze z jego strony bylo wszystko ok, agregat szedl na ciaglym, temp byla utrzymana, wiec reszta go nie interesuje.I jest zdrowszy, bo nie ma niepotrzebnego sztresu.

    "Bo co konia obchodzi, ze kolo z wozu odpadlo"

    Pozdro dla 40tu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, ale koleś jeździ dla kanadyjczkow a oni są szczególnie popierdoleni. Ja w USA jeżdżę ponad 26 lat i skończyłem wozić towar do Kanady dawno, dawno temu, bo z Idiotami nie są się pracować.
      Podniosą Tobie ciśnienie na samej granicy, a jak dorwa Ciebie na wadze to dopiero jest cyrk. Policję rekrutuja z ośrodków psychiatrycznych tak a propo, albo z jakiejś wiochy gdzie czas się zatrzymał 100 lat temu.
      Tragedia, ciężarówki maja publikowane na 100 km/h także jak wjadą do USA to robią takie kurwa korki ze Amerykanów krew zalewa.
      Amen, szczera prawda

      Usuń
  14. @Kamaz. Być może i pojechałem po bandzie ale uwierz mi rynek warzyw w Montrealu jest bardzo ciężki i nie brakuje tutaj cwaniaków, dlatego Prince ma bardzo przejrzystą procedurę, której każdy kierowca się musi trzymać. Gdy otrzymuję zlecenie dostaję minimalną temperaturę i maksymalną temperaturę jaką może mieć towar i nie zależy od mojego rozumu czy z towarem coś będzie czy nie. Widzisz, wziąłbym taki towar bez poinformowania Włocha, (tutaj są wszystkie nacje: Włosi, Grecy, Hindusi, Arabowie i wszyscy bawią się w handel) i nie zaznaczył tego na dokumencie przewozowym to na dostawie byłby haos... i prawodopodobnie reklamacja u przewoźnika. Marża zysku teraz w transporcie na tym kontynencie jest bardzo mała więc nie może byc zbyt dużego poślizgu na ładunkach, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się odrobinę zmieniona forma filmiku :) (moment z jazdy). Szczególnie przypadły mi do gustu ciekawostki o stanie Waszyngton. Fajnie, że mimo napiętego grafiku potrafisz dorzucić parę ciekawostek do filmiku. Robisz wspaniałą robotę prowadząc blog no i oczywiście trucka :) Pozdro i szerokości :)

    OdpowiedzUsuń